Amatorzy mają zapędy do autodestrukcyjnego treningu !!!

Amatorzy mają zapędy do autodestrukcyjnego treningu !!!

Kolarstwo w ostatnich latach staje się coraz popularniejszą dyscypliną sportową i coraz więcej osób zaczyna trenować z myślą o jak najlepszych wynikach na zawodach. O ile fajnie jest zdrowo i mądrze potrenować, to czasami nasza ambicja i chęć bycia jeszcze szybszym i mocniejszym prowadzi nas do autodestrukcyjnego treningu. Trenujemy zbyt intensywnie i długo jak na nasze możliwości. Często korzystamy z gotowych planów treningowych z internetu lub planów treningowych od swoich bardziej doświadczonych kolegów. Zdarzały się przypadki, że niektórzy starali się trenować ponad 20h myśląc, że jak będą trenować tyle co zawodowi kolarze to na pewno ich forma szybko wzrośnie.

Jak łatwo się domyślić- szybko dopadło ich przemęczenie i przetrenowanie.

Często zgłaszają się do mnie klienci z prośbą o konsultację lub prowadzenie trenerskie, ponieważ dopadło ich przemęczenie i przetrenowanie lub, w najlepszym wypadku, stagnacja formy.

Mówią mi: Maciek, przecież trenuję 15h tygodniowo, a od kilku miesięcy moja kondycja jest coraz słabsza. Czy to oznacza, że muszę trenować 17-20h żeby zrobić krok do przodu?

Nie, to oznacza, że musisz trenować efektywnie, a nie efektownie.

Po okresie przeznaczonym na regenerację ,w którym ważne jest odpowiednie żywienie, zaczynamy współpracę.

Zawodnik dostaje plan treningowy na 5-7h tygodniowo i nie może uwierzyć, że tyle wystarczy. Trenujemy 2 miesiące i FTP, z którym walczył od dłuższego czasu, nagle wzrasta o 28w.

Niestety nie wiem dlaczego w naszym środowisku panujee przekonanie, że im więcej km wykręcimy na Stravie, tym lepiej. Zapominamy o tym, że formę buduje się odpowiednią regeneracją. Trening to bodziec dla organizmu, po którym musi nastąpić prawidłowa regeneracja, aby nasza forma rosła. Należy też pamiętać o tym, że aby forma rosła, musimy dokładać intensywności lub objętości.

Pamiętaj, w zależności od dystansu i stażu treningowego, 6-10h dobrze zaplanowanego treningu  w zupełności wystarczy, aby notować zadowalający postęp na zawodach. W ten sposób trenują u mnie zawodnicy osiągający  FTP na poziomie ponad 5w/kg. Jak widać, taka ilość dobrze zaplanowanych treningów pozwala osiągać tak wysokie wartości mocy.

 

Pozostały czas przeznacz na odpowiednią regenerację, czyli zadbaj o 8h snu na dobę , rollowanie, rozciąganie, zbilansowane posiłki.

Dobrze ułożony plan treningowy powinien przeplatać trening ciężki treningiem lekkim. Mam tu na myśli, że raczej nie jest wskazane robić dzień po dniu intensywnych treningów interwałowych.

Schemat, który stosuję u siebie i podopiecznych wygląda najczęściej tak:

  • Poniedziałek: wolne
  • Wtorek: trening interwałowy
  • Środa: wolne/core stability/ trening wytrzymałościowy lub techniki jazdy
  • Czwartek: trening interwałowy
  • Piątek: wolne
  • Sobota: trening interwałowy/trening wytrzymałościowy
  • Niedziela: trening wytrzymałościowy

 

Takie postępowanie pozwoli Tobie na długo cieszyć się z treningów kolarskich i cały czas notować progress.

Pamiętaj, liczy się jakość a nie ilość treningów !!

O  szczegółowym planowaniu treningów, regeneracji i wielu innych aspektach treningowych możesz poczytać w najnowszym e-booku „Trenuj jak kolarz”

———————————————————-

Współpraca z zakresu treningu i dietetyki:

www.mscycling.pl

Tel: 663388570

Mail: mscycling1@gmail.com